Data publikacji: 2020-09-01
, autor: Jacek Żytnicki 

Zwycięskie kwalifikacje Ostałowskiego, a finalnie TOP8 na DMP w Toruniu

W ostatni weekend sierpnia odbyła się 4. odsłona rywalizacji w cyklu Driftingowych Mistrzostw Polski. Bartosz Ostałowski po świetnych sobotnich przejazdach zajął pierwsze miejsce w kwalifikacjach, a walkę w parach zakończył na etapie TOP 8.

HZ5A1272.jpg

Pomimo niekorzystnych prognoz, pogoda okazała się łaskawa i 4. runda Driftingowych Mistrzostw Polski w Toruniu została rozegrana w warunkach sprawiedliwych dla wszystkich zawodników. Nocne deszcze nie napawały optymizmem, jednak dzięki słońcu i przejazdom drifterów udało się szybko osuszyć toruńską trasę, a kibice mogli cieszyć się pięknymi, zadymionymi biegami.

Po porannym, sobotnim briefingu kierowcy wyruszyli na tor. Jednak podczas treningów trasa była bardzo mokra i zaczęła przesychać dopiero w okolicach południa, co znacznie utrudniało kierowcom jazdę. Na szczęście do rozpoczęcia kwalifikacji tor był już zupełnie suchy.

Kwalifikacje otworzył Bartosz Ostałowski i od razu wysoko postawił poprzeczkę. Jego pierwszy bieg był bardzo dobry i uwzględniał wszystkie strefy punktowane, dzięki czemu sędziowie ocenili go na 90 pkt. W kolejnym przejeździe Bartosz poprawił swój wynik – otrzymał za niego 94,5 pkt, a łącznie zdobył 92,3 pkt na 100 możliwych. Dzięki temu Ostałowski został zwycięzcą kwalifikacji – sztuki tej dokonał po raz pierwszy.

- Jestem bardzo szczęśliwy, bo to były naprawdę dobre, powtarzalne przejazdy. Po drobnych korektach setupu, samochód zaczął jechać tak, jak bym sobie tego życzył, więc nie pozostało mi nic innego, jak pojechać swoje. Tak też zrobiłem – podsumował pierwszy dzień zawodów Bartosz Ostałowski.

Niedziela, podobnie jak i sobota, rozpoczęły się od deszczu. Ze względu na zmianę warunków, organizatorzy zawodów zdecydowali się dokonać modyfikacji harmonogramu i wprowadzili dodatkowy trening przed finałami w TOP 16. Okazał się to trafiony ruch, ponieważ w czasie treningu tor stał się suchy.

Dzięki świetnemu wynikowi w kwalifikacjach, Bartosz Ostałowski automatycznie awansował do TOP 8. Tam jego rywalem był Łukasz Wilczek (BMW E46). W pierwszym biegu liderem był Ostałowski. Niestety, jego przejazd nie był aż tak dobry, jak w kwalifikacjach, co dostrzegli również sędziowie. Pomimo dobrego drugiego biegu w wykonaniu Bartosza, do TOP 4 awansował Łukasz Wilczek.

- Zakończyłem walkę w TOP 8, więc pozostaje lekki niedosyt. Przyznam, że chciałem powalczyć o więcej. Pojechałem trochę nerwowo, brakowało nieco tego feelingu, który miałem podczas kwalifikacji. Jednak są to dopiero drugie zawody, w których startuję w nowym samochodzie. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak spisuje się na torze i jakie możliwości mi daje. Muszę się z nim oswoić i myślę, że w przyszłości będzie tylko lepiej – mówi Bartosz Ostałowski.

Następna runda Driftingowych Mistrzostw Polski, w której wystartuje Ostałowski, odbędzie się 4-6 września w Sosnovej w Czechach.