Data publikacji: 2018-07-10

Weekend na Słomczynie pechowy dla Bartka Ostałowskiego

3. runda Driftingowych Mistrzostw Polski rozegrana na Autodrom Słomczyn była wyjątkowo pechowa dla Bartka Ostałowskiego. Podczas treningów w jego aucie spadł pasek wspomagania i w konsekwencji uderzył w bandę. Drugiego dnia Bartek zakończył rywalizację na TOP16.

IMG_4101.jpg
IMG_8777.jpg
IMG_4126.jpg
IMG_5807.jpg
IMG_5606.jpg
IMG_7978.jpg
IMG_4233.jpg
IMG_4030.jpg
Runda DMP na Słomczynie, była jednocześnie kolejną eliminacją Mistrzostw Centralnej Europy FEZ organizowanej pod banderą FIA. Dzięki temu na torze zaprezentowali się zawodnicy, nie tylko z Polski, ale także m.in. Słowacji czy Malty. W sobotę odbyły się jedynie treningi i wieczorne drift show. Najważniejszym dniem była niedziela, ponieważ na wtedy zaplanowano kwalifikacje i finały w parach.

Sobotnie treningi zaczęły się dla ambasadora Inter Cars bardzo dobrze – jeździł szybko, płynnie, a jego Nissan spisywał się jak należy.  Niestety, w czasie jednego z przejazdów treningowych, gdy Bartek pokonywał zakręt w pełnym złożeniu, spadł pasek klinowy w wyniku czego Bartosz stracił wspomaganie kierownicy. Duża prędkość i skręt kół spowodowała, że nie był on w stanie odprostować i uderzył w bandę.

Do akcji wkroczył Team Bartka. Na szczęście zniszczenia nie okazały się tak duże, jak mogło wydawać się na początku. Mechanicy szybko naprawili połamany zderzak i orurowanie samochodu, dzięki czemu Bartek mógł wrócić do treningów.

Podczas kolejnych wyjazdu na tor okazało się, że również uszkodzony jest napinacz paska. Silnik LS3, który napędza Skyline’a Bartka, nie jest bardzo popularną jednostką w Polsce, dlatego dostępność części jest ograniczona. Gdy weźmie się pod uwagę to, że poszukiwania napinacza rozpoczęły się w sobotni wieczór, to sytuacja wyglądała jeszcze dramatyczniej. Dziesiątki wykonanych telefonów, poszukiwania na stronach internetowych, wiadomości w mediach społecznościowych – wszystko po to, aby w niedzielę Bartek mógł wystartować w porannych kwalifikacjach. Ekipa Bartka znalazła część o 4 nad ranem.

Szybki powrót na tor i montaż części w Skyline’ie pozwoliła Bartkowi stawić się na starcie kwalifikacji. W pierwszym biegu Bartek nie ustrzegł się błędu, jednak dwa kolejne przejechał czysto otrzymując łączną notę 79,7 pkt, co zagwarantowało mu 5 miejsce w kwalifikacjach. To najlepszy wynik Bartosza w tym sezonie.

Później przyszedł czas na rywalizację w parach. W TOP32 Bartek zaprezentował się świetnie, nie pozostawiając przeciwnikowi większych szans. Do walki w TOP16 stanął naprzeciwko Adriana Rudka w BMW E46. Zarówno Bartek, jak i Adrian popełnili błędy przez co każdy z nich zanotował zerowy przejazd. Sędziowie zarządzili dogrywkę, po której zwycięzcą został Rudek.

To były fajne zawody! Jednak skończone zbyt wcześnie, bo w TOP16. Na torze na Słomczynie czułem się bardzo dobrze. Równe, czyste przejazdy dały wysokie 5 miejsce w kwalifikacjach. Niestety w drugiej parze wolniejszy przeciwnik spowodował mój błąd. Musimy coś wymyślić, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości – podsumował Bartek Ostałowski.