Data publikacji: 2019-07-16

Bartosz Ostałowski w najlepszej ósemce podczas DMP na Bemowie

3. runda Driftingowych Mistrzostw Polski, która odbyła się w ubiegły weekend (13-14 lipca) na warszawskim Bemowie, była niezwykle emocjonująca. Pomimo nienajlepszego występu w kwalifikacjach, Bartosz Ostałowski zakończył ostatecznie rywalizację w najlepszej ósemce zawodów.

Bartek Ostałowski - RD 0 DMP - Biała Podlaska (1).jpg
Bartek Ostałowski - RD 0 DMP - Biała Podlaska (4).jpg

Za nami półmetek zmagań w tegorocznym cyklu Driftingowych Mistrzostw Polski. Runda na Bemowie była pełna emocji i niespodzianek. Jak co roku, trasa była bardzo wymagająca, co nie ułatwiało zadania kierowcom. Kibicie mogli oglądać świetne przejazdy drifterów i zaciętą walkę podczas finałów w parach.

Pierwszego dnia zawodów – w sobotę – odbyły się treningi umożliwiające zapoznanie się z trasą, a po nich kwalifikacje. Przejazdy kwalifikacyjne Bartka Ostałowskiego wyglądały bardzo dobrze, jednak w dwóch z nich sędziowie dopatrzyli się potrącenia pachołków, co skutkowało brakiem punktów. W podsumowaniu Bartosz zakwalifikował się do TOP32 z 21. miejsca.

- Nie byłem zadowolony z wyniku kwalifikacji. Na torze czułem się bardzo dobrze, niestety potrąciłem pachołki, za co otrzymałem dwa zera za przejazdy. Taka jest specyfika rundy na Bemowie – mówił po sobotnich kwalifikacjach Bartek Ostałowski.

Właściwa walka o pozycje odbyła się w niedzielę. Już o godzinie 9.00 wystartowały finały TOP32 klasy PRO2. Pierwszym rywalem Bartosza podczas rywalizacji w parach był Arkadiusz Hinc (BMW E30). Po pierwszych dwóch przejazdach zawodników sędziowie zarządzili dogrywkę, w której górą był Bartek.

Do walki z Ostałowskim w TOP16 stanął dobrze prezentujący się na Bemowie Adam Zajączek (BMW E46). Walka pomiędzy nimi była bardzo widowiskowa i w każdym biegu zawodnik goniący trzymał się blisko przeciwnika. Również w tym przypadku nie obyło się bez dogrywki, po której decyzją sędziów Bartek awansował do TOP8.

Kolejnym rywalem Bartosza Ostałowskiego był Marcin Stasiak (BMW E30). Niestety, w pierwszym przejeździe Bartek popełnił błąd przy wejściu na „rondo”, co skutkowało odprostowaniem. Pomimo dobrego drugiego biegu, Bartosz przegrał rywalizację i ostatecznie zawody zakończył w najlepszej ósemce.

- Zrealizowaliśmy plan minimum, ponieważ doszedłem do TOP8. Nie jestem do końca usatysfakcjonowany, ponieważ zepsułem jeden przejazd i odpadłem na własne życzenie. Jednak z drugiej strony samochód spisywał się bardzo dobrze, a cały mój team pracował świetnie przez cały weekend – podsumowuje Bartosz Ostałowski.

Kolejny występ Bartka będzie miał miejsce na 4. rundzie Driftingowych Mistrzostw Polski na Autodrom Sosnova w Czechach w dniach 19-21 lipca.