Pomiń nawigację

Volvo już sam jedzie – do tyłu

2017-06-01

Volvo Trucks testuje funkcjonowanie pojazdu FM z zabudową do wywozu odpadów z zaawansowanymi systemami autonomicznej jazdy.
To kolejny test pojazdu autonomicznego, tym razem z zabudową komunalną. Pojazd jest wyposażony w systemy GPS i czujniki lidarowe wykorzystywane do wyznaczania pozycji, rejestrowania tras przejazdu oraz obrazowania otoczenia auta. W sposób automatyczny uruchamiany jest układ kierowniczy, zmiana biegów i regulowana prędkość jazdy. Śmieciarka porusza się z niewielkimi prędkościami i nieustannie monitoruje swoje otoczenie, a w przypadku nagłego pojawienia się przeszkody na drodze natychmiast się zatrzymuje. Gdy pojazd pierwszy raz wjeżdża na dany obszar, jest kierowany ręcznie, zaś jego pokładowy system rejestruje pozycję i nanosi ją na mapę. Dzięki temu następnym razem pojazd dokładnie „wie”, jaką drogę należy wybrać i przy których pojemnikach się zatrzymać.

Na pierwszym przystanku, po aktywowaniu automatyki, kierowca wysiada z kabiny, przechodzi na tył pojazdu, mocuje pojemnik z odpadami, a następie opróżnia go w zwykły sposób, korzystając z odpowiednich elementów sterujących. Po ukończeniu tej operacji, na polecenie kierowcy pojazd automatycznie podjeżdża tyłem do kolejnego pojemnika. W tym czasie kierowca idzie przed cofającym pojazdem. Jeśli ulicę blokuje zaparkowany pojazd, samochód ciężarowy potrafi automatycznie ominąć taką przeszkodę, pod warunkiem, że obok niej jest wystarczająco dużo wolnej przestrzeni.

Mimo że urządzenia potrzebne do autonomicznej jazdy już istnieją, konieczne są dalsze testy i prace rozwojowe. Problem polega na tym, że auto musi być sprawdzone nie tylko w różnych warunkach drogowych lecz także klimatycznych. Trzeba też dopasować infrastrukturę drogową. Okazało się np. że linie malowane na drogach są zbyt słabo widoczne dla kamery, a niektóre balustrady ochronne zbyt słabo odbijają promienie radarowe.