
Zawieszenie pneumatyczne bez powrotów na poprawki? Zobacz jakość Meyle.
2016-11-09
Listopad, jak co roku, wiąże się ze wzmożonym zapotrzebowaniem na usługi transportowe. Coraz częstszą praktyką jest jednak regulowanie zobowiązań wobec firm transportowych z dużym opóźnieniem.

Zacięta konkurencja i liczne promocje, mające skusić klientów w gorącym zakupowo okresie, drenują branżę handlową. Jednym z tego przejawów jest „dociskanie” branży transportowej - nie tylko na stawkach przewozowych, ale i na terminach regulowania zobowiązań.
- Oczywiście 60- czy nawet 90-dniowe terminy płatności należności w transporcie funkcjonują od dawna, ale w ostatnim czasie skala zjawiska nasila się. Widzimy to po liczbie będących w trudnej sytuacji przedsiębiorców transportowych, zgłaszających się do nas w poszukiwaniu finansowania – mówi Piotr Gąsiorowski, prezes zarządu eFaktor SA.
Branża transportowa jest jedną z tych, w których problemy z odroczonymi terminami płatności i przeciąganymi zobowiązaniami są największe. Działa to tak: sieć handlowa (lub pośredniczący w procesie przewozowym spedytor) oczekuje wystawienia faktury za transport z 90-dniowym terminem zapłaty. Przewoźnik, chcąc nie chcąc, godzi się na takie drakońskie warunki, obawiając się utraty dużego klienta. W ten sposób sieć handlowa obraca środkami należnymi przewoźnikowi nawet przez kilka miesięcy, nie płacąc za to ani grosza. Przychód za usługę wykonaną pod koniec listopada na jego konto wpływa w marcu, oczywiście pod warunkiem, że 90-dniowy termin zapłaty na fakturze zostanie dochowany. Przedsiębiorca transportowy, chcąc jednak prowadzić działalność i przyjmować kolejne zlecenia, zmuszony jest do zaciągania kredytu czy szukania innych sposobów finansowania. Niezależnie od wpływów trzeba na bieżąco opłacać pracowników, ponosić koszty zakupu paliwa, użytkowania floty czy obsługi leasingowej.
Im mniejsza firma, tym mniejszymi zazwyczaj rezerwami finansowymi dysponuje. Firmy transportowe zaciągają pożyczki i kredyty. Rozpowszechnia się faktoring. Po trzech kwartałach 2016 faktorzy odkupili zobowiązania o łącznej wartości prawie 113 mld zł, czyli o 20% więcej niż w pierwszych trzech kwartałach 2015 (dane Polskiego Związku Faktorów). Z faktoringu korzysta już blisko 10 tys. firm. Nie wiadomo, jak wiele z nich przypada na branżę transportową, faktorzy są jednak zgodni, że przewoźnicy należą do ich częstych klientów.