Nastała era pojazdów New Generation. W dziedzinie technologii produkcji modele New Generation były częścią jednego z najbardziej przełomowych zwrotów w historii samochodów użytkowych Daimler-Benz.
Wprowadzono wówczas system modułowy stanowiący dla firmy znaczący krok naprzód. Już wówczas Daimler-Benz należał do najbardziej znanych producentów ciężkich pojazdów i osiągał regularnie wzrastające udziały w rynkach. Przykładowo, w roku 1974 plan zakładał wyprodukowanie 35 000 ciężarówek dla sektora ciężkiego; w 1965 roku było to niespełna 8000 sztuk. Oznacza to niemal 440-procentowy wzrost.
Zbliżał się okres ekonomicznych trudności. Wybuchł kryzys paliwowy, ceny surowców rosły, a płynne kursy walut utrudniały prowadzenie działalności. Odpowiedzią firmy był system modułowy, który legł u podstaw konstrukcji modeli New Generation - modeli, przed którymi stało podwójne wyzwanie.
Poza istotną potrzebą międzynarodowej dywersyfikacji, ich ceny rynkowe musiały utrzymać się na rozsądnym poziomie. Szef rozwoju Arthur Mischke jednym zdaniem podsumował to w 1974 roku: "System modułowy został wdrożony w sposób tak uporządkowany, abyśmy byli w stanie zbudować maksymalną liczbę modeli dopasowanych do wszystkich wymagań transportowych przy użyciu minimum podzespołów i komponentów".
Dla przykładu, nowe silniki V stosowane w serii 400 wymagały jedynie 650 komponentów - w porównaniu do 1600 w poprzedniej serii. Podobnie, tylko 220 części użyto do budowy nowych osi planetarnych (w dwóch poprzednich seriach: 480). Standaryzacja i wyższy poziom automatyzacji przełożyły się również na zwiększenie wymiarów elementów, a co za tym idzie, dalszy wzrost ich trwałości.
Pojazdy budowlane mogły teraz - w razie potrzeby - podążać swoją własną ścieżką. Jednym z przykładów zachowanych elementów była sprawdzona rama typu fish-belly. Klienci mieli do wyboru trzy wartości przełożeń głównych dla prędkości maksymalnych 75, 85 lub 95 km/h.
W układzie hamulcowym zastosowano szczęki hamulcowe z bębnami o średnicy 410 mm dla wszystkich osi. Warianty z napędem na obie osie otrzymały dodatkowo rozbudowany system ALB (automatycznie kontrolujący ciśnienie w układzie hamulcowym w zależności od obciążenia), którego działanie obejmowało teraz nie tylko oś tylną (lub osie tylne), ale i przednią.
Podczas gdy mocowanie zawieszenia dla wersji trzyosiowych wykorzystywało znaną już konstrukcję, w amortyzacji kabiny zastosowano z przodu dwa łożyska z elastycznymi tulejami gumowymi, a z tyłu - kolumny resorujące zapewniające niski poziom wibracji. Wysoki kąt odchylenia, zapewniający łatwy dostęp do silnika i osprzętu, był miłym ułatwieniem dla serwisantów. Kierowca mógł z łatwością przeprowadzać codzienną kontrolę stanu technicznego dzięki klapom na przednim pasie.
Ciszę i spokój podczas jazdy zapewniał zamontowany w kabinie system zmiany biegów - kiedy kabina była podniesiona, układ kierowniczy i układ zmiany biegów odsuwały się teleskopowo wraz z nią. Po raz pierwszy dźwignia zmiany biegów miała swoje stałe miejsce we wnętrzu, co pozwoliło na znaczną redukcję hałasu oraz ograniczenie dopływu ciepła i zimna z zewnątrz. Ponadto, kabiny modeli New Generation zapewniały wyższy poziom pasywnego bezpieczeństwa niż kiedykolwiek wcześniej. Początkowo oferowane były w wersji krótkiej i długiej, a w 1977 roku dołączył do nich wariant średniej długości.
Coraz szersza oferta pojazdów budowlanych
Gdy w 1986 roku 32-tonowa masa całkowita stała się dopuszczalna dla modeli czteroosiowych (wcześniej: 30 ton), pojazdy tej kategorii zyskały wśród klientów znaczną popularność. Początkowo były one budowane przez wyspecjalizowaną firmę NAW - spółkę zależną z siedzibą w szwajcarskim Arbon, ale później ich produkcja została przejęta przez zakłady w Wörth.
W latach 90., gdy modele New Generation ustąpiły miejsca gamie SK, pojazdy budowlane mogły być również wyposażone w komfortowe zawieszenie kabiny wprost z modeli dalekobieżnych. W tym samym czasie maksymalna moc silnika wzrosła do niewyobrażalnej w tym sektorze wartości 435 KM.
W 1997 roku pojazdy produkowane pod szyldem New Generation - New Generation 80 i SK - zastąpił nowy Actros. Wtedy dobiegła końca ich bogata, 24-letnia historia.
Budowlany Actros
Actros w wersji budowlanej pozostał wierny swojej niezawodnej i solidnej naturze oraz osiom planetarnym, otrzymał jednak kolejne udoskonalenia techniczne. Lista nowości w gamie pojazdów budowlanych Mercedes-Benz objęła: komplet resorów parabolicznych zamiast trapezowych, hydrauliczno-pneumatyczny system zmiany biegów, nowy system wyrównania obciążenia przedniej osi dla modeli czteroosiowych, a także off-roadowy EPS w opcji.
Zautomatyzowana przekładnia należy do wyposażenia standardowego już od 2003 roku, czyli od momentu wprowadzenia drugiej generacji Actrosa budowlanego. Wysoka jakość wykończenia i montażu nowej, ergonomicznej kabiny zwiększała komfort pracy kierowcy, podobnie jak nowy system klimatyzacji i układ hamulcowy Telligent (obecnie seryjny) - hamulce tarczowe były coraz częściej normą.
Operatorzy flot szybko zaczęli doceniać fakt, że interwały międzyprzeglądowe wydłużyły się dwukrotnie. W 2004 roku paleta pojazdów Mercedes-Benz wzbogaciła się o Axora o zwiększonej ładowności, z wąskimi kabinami i rzędowymi silnikami, a w 2008 roku - o off-roadową wersję Actrosa 3. Przekładnię zautomatyzowaną Telligent (16 biegów) zastąpił nowa, 12-biegowa skrzynia PowerShift Offroad.