Stanowisko BCC w sprawie elektronicznego systemu poboru opłat
Stanowisko BCC w sprawie elektronicznego systemu poboru opłat
2010-08-03
Poniżej prezentujemy skrót stanowiska Business Centre Club (BCC) w sprawie elektronicznego systemu poboru opłat (ETC).
ETC zastąpi dotychczasowe winiety dopiero 1 lipca przyszłego roku. Do 30 czerwca 2011 r. firmy transportowe będą musiały nadal kupować winiety za przejazd po drogach krajowych. Tak zdecydował Sejm, który przyjął nowelizację ustawy o drogach publicznych z 1985 r. Odroczenie wprowadzenia ETC oznacza istotny wzrost kosztów działalności przedsiębiorców – przewoźników drogowych, którzy liczyli, że system ruszy jeszcze w tym roku.
Idea wprowadzenia ETC jest zalecana przez Komisję Europejską i zgodna z kierunkami zmian w systemach poboru opłat stosowanych w innych krajach europejskich. Wynika także z konieczności likwidacji złego rozwiązania polegającego na dublowaniu się opłat, w którym samochody ciężarowe uiszczały dwie niezależne opłaty za przejazd po tym samym odcinku drogi, czyli równocześnie: opłatę winietową i opłatę za przejazd autostradą. Poza tym, 90 proc. obecnych wpływów z winiet w Polsce trafia na konta właścicieli autostrad, a jedynie 10 proc. przeznaczane jest na remonty dróg. Wprowadzenie ETC ma te proporcje zmienić. W systemie elektronicznym, dzięki technologii GPS, będzie wiadomo ile kilometrów i po jakich drogach przejechał dany pojazd. Opłata naliczana przedsiębiorcy będzie sumą przebytych odległości z uwzględnieniem odpowiednich stawek za przejazd na danych odcinkach. Dzięki temu opłaty dla zarządców dróg i właścicieli autostrad będą adekwatne do wykorzystania tras.
Obecnie jest już gotowy projekt rozporządzenia w sprawie wykazu dróg lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną. I tak, w pierwszym okresie (od lipca 2011 roku) przewiduje ona objęcie opłatami ok. 630 km autostrad, 570 km dróg ekspresowych oraz blisko 400 km dróg krajowych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Pierwsza rozbudowa systemu planowana jest na styczeń 2012 roku, a kolejne co rok. W sumie do systemu włączone zostanie dalsze 1800 km autostrad i dróg ekspresowych oraz pozostałych dróg krajowych. Planuje się, że w 2014 r. ETC będzie obejmował ok. 4000 km krajowych dróg.
Obowiązkiem uiszczania opłat elektronicznych zostaną objęte pojazdy samochodowe i zespoły pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) powyżej 3,5 ton oraz autobusy (niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej) na odcinkach dróg krajowych budowanych i zarządzanych przez GDDKiA. Natomiast pojazdy o masie do 3,5 tony będą ponosiły w dalszym ciągu opłaty pobierane bezpośrednio na bramkach za przejazd odcinkami autostrad określonymi jako płatne. Wyjątkiem od tej zasady mają być sytuacje, w których autostrada nie została przystosowana do poboru opłat. Na odcinkach koncesyjnych autostrad płatnych pojazdy ciężarowe powyżej 3,5 tony oraz autobusy będą ponosiły opłaty w wysokości stosowanej przez spółki koncesyjne na poszczególnych odcinkach.
Rząd podtrzymał deklaracje prezentowane podczas prac legislacyjnych dotyczących ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którymi średnia stawka za przejazd nie powinna przekroczyć 0,46 gr/km dla pojazdów ciężarowych o dmc powyżej 12 ton. Nadal trwają jednak prace nad doprecyzowaniem listy i zasad użytkowania autostradowych i ekspresowych odcinków dróg pełniących rolę obwodnic dużych miast. Te kwestie wciąż wzbudzają wielkie, społeczne emocje.
Wprowadzenie zasady, że stawka opłaty ma odzwierciedlać faktyczny koszt zużycia drogi przez użytkownika, wymusi zracjonalizowanie kosztów przez wszystkie podmioty, wykorzystujące pojazdy o dmc powyżej 3,5 t, które korzystają z dróg publicznych. Powinno też wpłynąć na korzystne zmiany w strukturze przewozów, takie jak zmniejszenie udziału pustych przejazdów dalekobieżnych oraz przeniesienie części przewozów towarowych i osobowych na alternatywne środki transportu, zwłaszcza transport kolejowy – piszą projektodawcy. To ostatnie może być jednak trudne w realizacji, bo – jak dotąd – nie udało się pogodzić interesów przewoźników drogowych i kolejowych, tak aby skutecznie przenieść TIR-y na wagony.