Pomiń nawigację
  1. Aktualności

Nowe przepisy w sprawie licencji dla przewoźników

2013-02-28

Wprowadzenie rozporządzenia 1071/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej zmienia radykalnie perspektywy uzyskania i odebrania przewoźnikom licencji transportowej. Wymaganie „dobrej reputacji” czy poświadczenia sytuacji finansowej przedsiębiorstwa wywołują wiele kontrowersji.

Ujednolicenie przepisów dotyczących licencji transportowych w Unii Europejskiej zmusza firmy do wprowadzenia licznych zmian. Dostosowanie polskiego prawa do rozporządzenia Unii Europejskiej powoduje, że przewoźnicy muszą zatrudnić zarządzającego transportem (managera floty), który będzie posiadał kompetencje zawodowe i tzw. dobrą reputację. Wymóg ten budzi wiele kontrowersji, gdyż jego niespełnienie może spowodować zamknięcie firmy transportowej. Rozporządzenie określa, że przyczyną takiego stanu może być między innymi naruszenie prawa handlowego czy upadłościowego. Jednocześnie manager może zostać pozbawionym „dobrej reputacji” w skutek złamania przepisów przez kierowców firmy. Przekroczenie o 25 % sześcio - lub czternastodniowych okresów prowadzenia pojazdów, złamanie przepisów co do długości kierowania i odpoczynku w rozliczeniu dziennym, jak również brak tachografu czy ogranicznika prędkości może powodować odebranie licencji. Strata zezwolenia nastąpi, jeśli kary administracyjne za tego typu przewinienia zostaną nałożone dwukrotnie. 

Zarządzający flotą muszą więc zdalnie kontrolować pracę kierowców. „Jednym z rozwiązań jest zainstalowanie lokalizatora GPS, który będzie zapewniał ciągły dostęp do informacji na temat pojazdów we flocie. Dzięki dostępowi do platformy lokalizacyjnej i monitoringowi pojazdów w czasie rzeczywistym, zarządzający będzie miał stałą kontrolę nad tym, czy kierowcy przestrzegają obowiązujących przepisów” – twierdzi Piotr Majewski, ekspert z firmy Rikaline, twórcy GPS Guardian. Platforma lokalizacyjna powinna mieć szereg funkcji, które służą do zarządzania pojazdami m.in. możliwość kontrolowania czasu pracy kierowcy, prędkości z jaką w danym momencie porusza się pojazd, czy nadzorowanie przerw przeznaczonych na odpoczynek. 

Rozporządzenie 1071/2009 wprowadza także zmiany dotyczące kontrolowania kapitału firmy. Wcześniejsze przepisy ustalały, że przedsiębiorstwa transportowe muszą składać roczne sprawozdania finansowe. Każdy przewoźnik musi posiadać majątek w wysokości 9 tys. euro na pierwszy pojazd samochodowy i 5 tys. euro w przypadku każdego następnego egzemplarza. Nowe normy stanowią: „przedsiębiorca musi być w stanie w każdym momencie roku finansowego spełnić swoje zobowiązania finansowe”. Aby spełnić ten warunek potrzebne jest poświadczenie audytora lub gwarancja bankowa czy ubezpieczenie. Nie wystarczy tu jednak zwykłe OC czy AC. Potrzebne jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej zawodowej przewoźnika drogowego. Obejmuje ono między innymi straty wynikające z kradzieży lub uszkodzenia przewożonych towarów. Firmy transportowe będą więc musiały także zainwestować w monitoring GPS swoich pojazdów z powiadomieniem centrali o ewentualnej kradzieży ładunku lub całego auta. 

Kontrowersje 
Nowe prawo budzi wśród przewoźników wiele kontrowersji. Jedną ze spornych kwestii ocena naruszenia przepisów pozostawiona do decyzji urzędników. Mogą oni zdecydować, że np. utrata zezwolenia nie spotka przedsiębiorcy, którego funkcjonowanie wpływa znacząco na zmniejszenie bezrobocia w danym regionie. Przepisy jednak nie wyznaczają jasnych zasad takiego postępowania. Kontrowersyjnym jest także fakt, że za wykroczenia kierowców będą odpowiedzialni zarządcy transportu. Przedsiębiorcy będą rozliczani za przewinienia osób odpowiedzialnych za kierowanie pojazdami i mogą za nie stracić licencję. Zarządcy muszą więc być nieustannie informowani o tym, co dzieje się z konkretnymi pojazdami. Rozporządzenie wprowadza także obowiązek posiadania tzw. bazy eksploatacyjnej, jednak nie określa dokładnie, jak miałaby ona wyglądać. Prawodawca mówi jedynie o tym, że powinna być ona wyposażona w odpowiednie urządzenia i sprzęt techniczny, pozwalający na prowadzenie przedsiębiorstwa. Brak precyzyjności może powodować, że ograny kontrolujące będą różnie je interpretowały. Przeciwnicy rozporządzenia zauważają także, że w jego tłumaczeniu występują błędy językowe i logiczne, które mają wpływ na interpretację przepisów.