Pomiń nawigację

Na kłopoty – policja

2009-08-22

Ryszard Polit

Kiedyś, w dawnych czasach wiozłem karetką pogotowia wannę, bo akurat „rzucili”, a w sklepie kazali ją zabrać natychmiast. „Lewe” kursy chce teraz ukrócić Ministerstwo Finansów. W projekcie nowelizacji ustawy o podatku dochodowym i podatku VAT ma się znaleźć zapis, że kierowca wykorzystujący auto służbowe do celów prywatnych musi zapłacić podatek dochodowy od dodatkowego przychodu, jakim jest niewątpliwie jazda autem służbowym – za darmo. Podatek ma wynieść miesięcznie 0,5% wartości samochodu.
Podczas kontroli drogowych samochodów służbowych policja ma stwierdzić, czy kierowca wykorzystuje pojazd do celów służbowych, a nie prywatnych. Po złapaniu oszusta, policja ma informować właściwy urząd skarbowy, który zrobi co trzeba. To na razie projekt, ale wbrew pozorom nie wygląda śmiesznie. 

Ostatnio nasiliły się policyjne kontrole drogowe, których celem jest sprawdzenie legalności oprogramowania w urządzeniach nawigacyjnych. Użytkownicy urządzeń nawigacyjnych mogą nowelizować mapy drogowe korzystając z udostępnionych przez producenta stron internetowych. Zadaniem policji jest sprawdzenie, czy korzystamy z tych stron legalnie. Zdania na temat skuteczności takiej kontroli przeprowadzanej w warunkach „polowych” są podzielone. Istnieją obawy, że dokładne sprawdzenie oprogramowania zainstalowanego w urządzeniu nawigacyjnym jest bardzo utrudnione. Szkoda, że policja coraz mniej zajmuje się ruchem drogowym.