
Sprawdź letnią ofertę szkoleń dla mechaników ciężarówek
2011-10-06
Kongres zorganizowany przez Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), zastąpił w tegorocznym kalendarzu Konferencję Niezależnego Rynku Motoryzacyjnego. Współorganizatorem kongresu była także FIGIEFA, czyli międzynarodowa federacja reprezentująca niezależnych dystrybutorów, do której należy SDCM.
Gościem honorowym kongresu był Philippe Jean, szef Zespołu ds. Przemysłu Motoryzacyjne¬go Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. przedsiębiorstw i przemysłu. „Aby chronić rynek niezależny, dostęp do informacji technicznej musi być prawnie uregulowany tak, by niezależni operatorzy mogli bez problemu korzystać z otrzymanych informacji” – stwierdził Philippe Jean. Przykładem korzystnego wpływu przepisów prawnych na funkcjonowanie firm jest Klauzula Napraw. Po trzech latach od jej wprowadzenia w Polsce, widać, że skorzystali na tym nie tylko przedsiębiorcy, ale także kierowcy i państwo. W krajach, gdzie obowiązuje Klauzula Napraw, koncerny samochodowe obniżają ceny części, dopasowując je do cen części oferowanych na niezależnym rynku. Tymczasem w krajach takich, jak Francja, gdzie producenci samochodów w bardzo restrykcyjny sposób korzystają z prawa ochrony wzorów widocznych części zamiennych, ceny są maksymalnie zawyżane. Przykładowo, w latach 2006-2011 ceny części motoryzacyjnych na rynku francuskim wzrosły o 26%, a w tym samym okresie średnia wzrostu cen dóbr konsumpcyjnych wynosiła w tym kraju zaledwie 7%.
Marcin Barankiewicz, ekspert ds. zapewnienia nowoczesnych ram prawnych, stwierdził, że w planach jest diagnozowanie elektroniczne systemów bezpieczeństwa w samochodach na stacjach kontroli pojazdów. Koniecznie jest stworzenie wspólnego standardu przez producentów samochodów, by wszystkie samochody badać przy użyciu jednego urządzenia.
Wyzwaniem dla motoryzacji jest także sprzedaż części i akcesoriów w internecie. To zjawisko ma zarówno pozytywne, jak i negatywne strony, o czym przekonywał prezes francuskiego stowarzyszenia FEDA, Michel Vilatte. Klient musi mieć pewność, że otrzyma część pasującą do jego samochodu, a przy dzisiejszej liczbie modeli aut i ich wariantów wyposażenia problem jednoznacznej identyfikacji potrzebnej części jest bardzo istotny. Internetowe „start-upy” często nie mają takiej bazy wiedzy. O sprzedaży przez Internet wspomniał również John Wormald z firmy konsultingowej autoPolis, zaznaczając, że części motoryzacyjnych nie można porównywać z książkami czy DVD, gdzie 24-godzinny czas dostawy jest wystarczający. Wśród tradycyjnych dystrybutorów standardem są dostawy części do warsztatów nawet trzy razy dziennie, co sprawia, że to ogniwo dystrybucji wydaje się nie być zagrożone.
Także analiza MotoFocus przedstawiona przez Alfreda Franke pokazała, że trendy w przychodach dystrybutorów i producentów części motoryzacyjnych, zarówno w Polsce jak i Europie, są pozytywne. Prognozuje się, że niecałe 17% dystrybutorów oraz 18% producentów w Europie odnotuje spadki przychodów w trzech kwartałach bieżącego roku w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. Tymczasem około 28% dystrybutorów i producentów zanotowało wzrost przychodów w granicach pomiędzy 10 a 20%. Podobne tendencje występują w Polsce – w grupie dystrybutorów wszystkie analizowane firmy prognozowały wzrost przychodów, z czego 40% powyżej 10%. Natomiast w przypadku warsztatów, niemal 30% badanych spodziewa się utrzymania wyniku z ubiegłego roku, a 23% przewiduje spadek obrotów w 2011 roku.
„Branża motoryzacyjna potrzebuje odpowiednich regulacji prawnych, które pozwolą firmom na działanie w konkurencyjnych warunkach” – podsumował Alfred Franke, prezes SDCM.