Pomiń nawigację

Górą nasi

2009-10-10

Badanie opublikowane przez firmę Castrol pokazuje, że ponad 1/5 (22%) menadżerów i dyspozytorów flot w Europie jest nieświadomych zmian w normie prawnej Euro 5, która weszła w życie 1 października 2009 r.

Badanie przeprowadzono wśród menadżerów i dyspozytorów flot samochodowych w Polsce, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Spośród przebadanych krajów największy poziom świadomości Euro 5 i jego implikacji mają menadżerowie flot z Polski (aż 80%), podczas gdy świadoma zmian i terminów w Szwecji jest 42%, a w Wielkiej Brytanii – 35%.

Zjawisko to wyjaśnia Marc Lawn z Castrola. „Zmiany legislacyjne w najbliższym okresie dotkną przede wszystkim polskie firmy, bo to one dysponują większą, niż firmy z Wielkiej Brytanii i Szwecji, liczbą pojazdów starego typu. Ponadto, ze względu na sąsiedztwo Polski z Niemcami, to polskie firmy najbardziej odczują finansowo wzrost obowiązkowych opłat drogowych MAUT”. 

Spośród wszystkich ankietowanych menadżerów i dyspozytorów flot samochodowych prawie połowa (44%) uważa, że zmiany będą miały bezpośredni wpływ na ich biznes, z czego 39% sądzi, że będą to natychmiastowe zmiany na gorsze powodujące wzrost kosztów operacyjnych. Ponad 2/3 (67%) polskich ankietowanych uznało, że zmiany będą miały negatywny wpływ na ich biznes, w Szwecji z takim twierdzeniem utożsamiło się 39% ankietowanych, natomiast w Wielkiej Brytanii – 31 %. 

Wzrost kosztów operacyjnych związanych z koniecznością modernizowania zarządzanych flot i wzrost kosztów związanych z opłatami drogowymi dla pojazdów nie spełniających warunków Euro 5, to tylko część z przewidywanych skutków zmian legislacyjnych. Prawie 2/3 (63%) respondentów czuje, że zmiany te wywierają na nich presje, by inwestować w zakup nowych pojazdów. 

Około 1/10 respondentów uważa, że Euro 5 stwarza warunki do uzyskania przewagi konkurencyjnej, a 1/4 pozytywnie ocenia jej wprowadzenie. Opusty podatkowe, możliwość bezpłatnego wjazdu na tereny o zwiększonych wymaganiach wobec pojazdów i wreszcie zredukowanie opłat za autostrady wobec pojazdów spełniających wymogi postrzegane są przez ankietowanych, jako sposób na zracjonalizowanie inwestycji w zakup nowej ciężarówki.