Data publikacji: 2017-06-12

II Rajd Gnomów - relacja

II Rajd Gnomów odbył się w dniach 3- 4 czerwca 2017. Bazą rajdu był położony nad zalewem Rochna ośrodek wypoczynkowy, gdzie część załóg dotarła już w przeddzień zawodów, aby z zapasem sił walczyć z pomysłami gnomowej ekipy organizatorów.

Po raz pierwszy formuła rajdu została rozszerzona o etap nocny dla trzech klas. Początek imprezy odbył się w południe. Słoneczna pogoda zmobilizowała załogi do podjęcia ostrej walki. Na starcie stawiło się 90 załóg, choć organizatorzy wskazywali, że gdyby nie wprowadzony limit, byłoby ich więcej. Świadczy to o ogromnym zainteresowaniu off roadem na terenie województwa łódzkiego. Warto podkreślić, że cyklicznie organizowane Rajdy Gnomów, to jedyne imprezy, które odbywają się w tej części Polski.

Załogi podzielone zostały na cztery klasy, uwzględniające wyposażenie i skalę trudności. Adventure Light i Hard różniły się od siebie etapem nocnym. Dla pierwszej klasy rajd kończył się na odcinku dziennym, które obie ekipy miały taki sam. W tej klasie startowały załogi, które jechały samochodami seryjnymi i lekko przystosowanymi do jazdy w terenie. Oczywiście aby wyrównać szanse, organizatorzy wykluczyli możliwość używania wyciągarek, które zostały zaplombowane. Dla tej grupy na etap dzienny przygotowane zostały dwie trasy według roadbooka, dwa odcinki specjalne oraz sześć stref, na których do zdobycia było 61 pieczątek. Klasa Adventure Hard po zdaniu karty z etapu dziennego, spożyciu posiłku i odpoczynku na bazie, rozpoczęła etap nocny. Według koordynatorów GPS mieli dotrzeć do czterech stref, gdzie czekało na nich 47 pieczątek.


Zróżnicowana trasa


Zróżnicowanie stref było bardzo szerokie. Począwszy od piaszczystych żwirowni, poprzez strome podjazdy, gdzie zawieszenia miały ciężką przeprawę, na bagnach skończywszy. Wymagana była świetna współpraca w ekipie i umiejętność radzenia sobie z linami, trapami oraz pomysłowość. Wymagało to od załóg ciągłej koncentracji. Odcinki specjalne były przygotowane pod kątem szybkości, możliwości pojazdów, a także świetnego wyczucia terenu.
W klasie Adventure Light świetnym zgraniem wykazała się załoga Marcin Gołos/Natalia Gołos, która zajęła I miejsce. Kolejne miejsca przypadły: II miejsce Paweł Ślusarczyk/ Andrzej Matusiak, III miejsce Piotr Majek/ Michał Majek. W trudniejszej klasie Adventure Hard triumfowali na I miejscu Paweł Iłkowski/ Adrian Sompolski , na II miejscu Michał Nowak/Krzysztof Belta oraz na III miejscu Jacek Tomczak/ Mirosław Żurowski .


Klasy Wyczyn i Extrem


Klasy Wyczyn i Extrem, przygotowane dla doświadczonych załóg, mających sprzęt przystosowany do pokonywania trudnych przeszkód terenowych, w dużej mierze obstawione były przez ekipy legitymujące się znacznym stażem rajdowym. Dwa odcinki specjalne, ponad sto pieczątek do zdobycia i dość wyśrubowane limity czasowe, wymagały wykorzystania maksymalnego potencjału. Obie te klasy miały obligatoryjny etap nocny, choć z racji na awarie sprzętu nie wszystkie do niego przystąpiły.

Pomimo upalnej pogody i braku opadów w dniach poprzedzających rajd, organizatorom udało się przygotować takie strefy, gdzie błoto i woda sięgały dużo ponad progi pojazdów i nierzadkim widokiem były podtopione maszyny. Na pewno uczestnicy nie mogli narzekać na brak emocji, ponieważ wspomagający imprezę strażacy mieli pełne ręce roboty z oczyszczaniem załóg i ich pojazdów przed wyjazdem na publiczne drogi.

W klasie Wyczyn triumfowały załogi: I miejsce Mariusz Kaleciński/ Mateusz Szokalski, II miejsce Mariusz Sołtysiak/ Jarek Witkowski, III miejsce Krzysztof Zieliński/ Darek Stępień. W najbardziej wymagającej klasie Extrem bezkonkurencyjni okazali się Michał Szczurtek/ Sebastian Klonowski, II miejsce zajęli Radosław Kacprzak/ Bartłomiej Goździk, a III Kamil Jabłoński/ Tomasz Sobczak.

Poziom trudności rajdu, w porównaniu do poprzednich edycji, był podniesiony. Zdobycie niektórych pieczątek, to nawet kilkudziesięciominutowa walka z terenem i sprzętem, ale też wielka satysfakcja z kolejnego stempla na karcie. Dla wielu załóg swoistą wygraną było dotarcie do mety o czasie i nie na lawecie. Rajd zakończył się w niedzielne przedpołudnie wręczeniem pucharów i nagród.