Data publikacji: 2020-09-09
, autor: Jacek Żytnicki 

Bartosz Ostałowski podczas rundy DMP w Czechach

5. runda Driftingowych Mistrzostw Polski, która miała miejsce na Autodromie Sosnova w Czechach, była dla Bartosza Ostałowskiego niezwykle emocjonująca. Treningi rozpoczęły się od uderzenia w bandę z opon, a kwalifikacje odbywały się w zmiennych warunkach pogodowych. Finalnie walkę w parach Ostałowski zakończył na etapie TOP 16.

IMG_5553.jpg
IMG_5542.jpg
IMG_4722.jpg
HZ5A5210.jpg
HZ5A0192.jpg
HZ5A9911.jpg

Zawody w Sosnovej były jedną z dwóch zagranicznych rund tegorocznego cyklu DMP. Start polskich kierowców był połączony z rywalizacją Czech Drift Series, dlatego w stawce znaleźli się również Czesi, Niemcy i Francuzi. Czeska runda została rozłożona aż na trzy dni. W piątek kierowcy mieli okazję zapoznać się z trasą podczas treningów, na sobotę przypadły kwalifikacje, a na niedzielę – finały w parach.

Piątkowe treningi nie rozpoczęły się dla Bartosza Ostałowskiego najlepiej. Podczas swojego drugiego przejazdu, po zaliczeniu drugiej strefy punktowanej, uderzył prawym bokiem samochodu w bandę ułożoną z opon. Na szczęście uszkodzenia nie okazały się poważne i po interwencji mechaników Bartosz wrócił do treningów.

To kolejna runda Driftingowych Mistrzostw Polski, na którą wpływ miały warunki atmosferyczne. W sobotę, tuż przed rozpoczęciem kwalifikacji, zaczął padać deszcz. Opady nie były zbyt intensywne, więc organizatorzy zdecydowali się kontynuować zawody według harmonogramu. Wpłynęło to jednak na warunki panujące na torze, na którym było raz sucho, raz mokro.

Bartosz Ostałowski w swoim pierwszym przejeździe kwalifikacyjnym nie otrzymał punktów, ponieważ jego samochód obrócił się w jednym z zakrętów. Natomiast drugi bieg został oceniony przez sędziów na 59 pkt, dzięki czemu Ostałowski awansował do TOP 16 z 13. lokaty.

Niedziela rozpoczęła się od treningów w parach, po których nastąpiła uroczysta prezentacja zawodników walczących w TOP 16 klasy PRO 2. Przedstawienie kierowców odbyło się przed trybunami, które były wypełnione po brzegi czeskimi kibicami. Polscy drifterzy zostali ciepło powitani przez publiczność, a największe owacje otrzymał Bartosz Ostałowski.

Rywalem Ostałowskiego w TOP 16 był czeski kierowca, Michal Šubrt, występujący w BMW E30. W pierwszym biegu to Czech był liderem, jednak nie zdołał znacznie uciec Polakowi. Niestety, gdy role się odwróciły, Bartosz Ostałowski za wcześnie przełożył się przed jednym z zakrętów i fragment trasy przejechał na wprost. Dzięki temu, do TOP 8 awansował Šubrt.

Pomimo, że Ostałowski zakończył rywalizację na etapie TOP 16, wśród polskich zawodników znalazł się w najlepszej ósemce. Dzięki temu, otrzyma punkty do klasyfikacji generalnej całego cyklu DMP.

- Zabrakło mi nieco szczęścia i „zimnej głowy” na starcie. Niestety, emocje wzięły górę i popełniłem błąd w czasie przejazdu. To była bardzo wymagająca i pouczająca runda. Organizatorzy wprowadzili limit szerokości opon do 235, więc musieliśmy bardzo kombinować, aby znaleźć odpowiednią trakcję na węższym ogumieniu. Przed nami mała przerwa od zawodów i dobry czas na regenerację – mówi Bartosz Ostałowski.